[plik datowany na grudzień 1998] Witam i zarazem dziękuję za zakup mojego nowego zestawu. Ostatnio dość dużo mówi się na temat PIRACTWA w POLSCE, więc z racji iż sam jestem piratem chciałbym się wypowiedzieć na ten temat. Moim zdaniem jest dużo racji w tym iż piractwo jest potępiane, gdyż jest to pewien rodzaj przestępstwa. Jednak należy wziąć po uwagę kilka podstawowych przyczyn takiego OGROMNEGO zainteresowania jakim cieszy się u nas nielegalne oprogramowanie. Po pierwsze ( i chyba najważniejsze ) programy legalne są u nas po prostu za drogie. Chyba niewielu z nas stać na zakup nowych gier, których ceny niejednokrotnie przekraczają 150 zł , nie mówiąc już o programach użytkowych ( OFFICE 97 PRO - 2 300 zł , PHOTOSHOP 5.0 - 3 000 zł ). Chciałbym zapytać: DO KOGO SĄ ADRESOWANE GRY KOMPUTEROWE ? Czy do ludzi dorosłych, zarabiających 1000 zł miesięcznie czy do dzieci i młodzieży zarabiającej ............ zł . Sorry ale mnie nie stać na zakup 2 hitów miesięcznie po 150 zł. Często jedynym sposobem zdobycia danego programu jest zakup na giełdzie, właśnie przez zawyżone ceny w sklepach. Innym powodem jest szacunek i troska dystrybutorów i sprzedawców o klienta (a raczej jego brak). Jesteś dobry do momentu zostawienia pieniędzy w kasie a potem - radź sobie sam. Takie coś jak pomoc techniczna w razie kłopotów z odpaleniem gry/programu praktycznie nie istnieje. Sprzedawca ma po prostu sprzedać (często nie wiedząc nawet co sprzedaje).->>>Doświadczenie własne<<< Jeśli w Polsce będziemy zarabiać po 5000 średnio to może coś się zmieni ale na razie ...... Całkowicie drugą stroną medalu są KORZYŚCI jakie czerpie z tego nasze wspaniałe Państwo. Po pierwsze : chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć iż rynki SOFTWARE'U (programów) i HARDWARE'U (sprzętu) są wzajemnie zależne. My zrobimy nową grę o duuużych wymaganiach (np. UNREAL) a wy wtedy sprzedacie swoje nowe dopalacze (np. akceleratory 3D ) i szybsze procki (np. P-II).Jest OK i wszystko się kręci. GDYBY zamknięto wszystkie giełdy w Polsce to mogliby na drugi dzień zamknąć przynajmniej 50 % wszystkich sklepów ze sprzętem. Bo kto by to kupował, gdyby sprzedało się w całej Polsce np.500 kopii UNREAL'a . Właściciel sklepu płaci podatki, zatrudnia ludzi, płaci ZUS'y itd. itd. itd. ....... Piractwo to nie tylko chamskie kopiowanie programów, to także SZTUKA crackowania. Poza tym każdy porządny pirat ma jakąś etykę. Głównie odnosi się to do nie sprzedawania POLSKICH produktów na giełdach. Niestety nagrywarki potaniały i nagrywać może każdy nawet ....... Poza tym gdyby nie piractwo to wielu z nas nie miałoby styczności z komputerami w ogóle. A należy powiedzieć to, iż młodzi ludzie teraz uczący sie na pirackich kopiach AutoCAD'a czy 3D Studio MAX'a za kilka lat będą dobrymi fachowcami i kiedy pójdą do pracy na pytanie pracodawcy : Czy umie PAN pracować w AutoCAD'dzie ? nie odpowie : Nie umiem bo nie miałem 25 000 zł na zakup programu . Oczywiście nie wszyscy muszą się zgadzać z moim zdaniem, ale moje poglądy nie zmienią się dopóki nasz kraj nie stanie się normalny i ludzie będą dostawać godne wynagrodzenie za wykonywaną pracę. Piractwo traktuję jako JANOSIK'owanie XX wieku. Więc gadanie o niemoralności i kradzieży oprogramowania schowajcie sobie do kieszeni. Sklepy okradają nas swoimi złodziejskimi marżami, a my okradamy ich. A wiec wszystko jest OK . " Złodziej okradł złodzieja " Gudek`s HAM